menu

Pytamy Turnusowiczów o…

Turnus na Wolskiej przepytuje swoich gości.

To nowy cykl tekstów, zdjęć i wykresów, w którym założycielki Turnusu: Kamila Falęcka i Marcelina Gorczyńska, zadają pytania gościom znanej i cenionej wielofunkcyjnej warszawskiej instytucji m.in. kultury, czyli Turnusu na Wolskiej.

Aby rozjaśnić na początek kilka kluczowych kwestii, najpierw zadamy pytania same sobie:

Czym jest Turnus? Turnus to grupa artystyczno-zabawowo-kuratorska założona w 2020 roku. Powstała z myślą o współdziałaniu i zabawie. Naszym głównym celem jest zrzeszanie młodych twórców i pokazywanie ich prac w profesjonalnych, a przy tym komfortowych i przyjaznych warunkach. Chcemy, żeby ludzie wiedzieli, że podoba nam się to, co robią. Na naszych wydarzeniach nikt nie musi się wstydzić i ograniczać, można tu zrobić wszystko, na co miało się kiedykolwiek ochotę. Przez trzy lata Turnus działał bez stałego miejsca, organizując imprezy, pikniki, wystawy plenerowe czy objazdowe, z małym przystankiem w pawilonie na Bazarze Różyckiego w Warszawie, gdzie powstało biuro i archiwum Turnusu.

Czym jest Turnus na Wolskiej? Turnus na Wolskiej to galeria, kawiarnia i sklep na warszawskiej Woli. To przedłużenie działalności grupy Turnus, której marzeniem jest szerzenie towarzyskości i stworzenie miejsca, w którym sztuka łączy się z codziennymi spotkaniami i różnymi wydarzeniami. W Turnusie zawsze coś się dzieje… codziennie… I nie możemy się doczekać, żeby Cię tam zobaczyć!

Kim jest Turnusowicz? To osoba, która zna Turnus, współpracowała z nami albo jest gościem Turnusu na Wolskiej.

O co pytamy Turnusowiczów? Pierwsza ankieta dotyczy komfortu i tego, czym jest dla naszych odbiorców – Turnusowiczów.

KOMFORT TO… ciepło, koc, pies/kot, spokój i brak stresu – te słowa pojawiają się w ankiecie najczęściej. Wygrywa ciepło i koc, co nas zaskoczyło. Może zima sprawia, że tak bardzo tęsknimy za słońcem i ciepłem, a może po prostu ciepło i koc przywodzi na myśl łóżko, które staje się synonimem domu i bezpieczeństwa.

Łóżko jest więc przestrzenią indywidualną z natury rzeczy, elementarną przestrzenią ciała (łóżko-monada), tą, którą nawet człowiek obciążony ogromnymi długami ma prawo zachować: komornik nie może zabrać naszego łóżka; oznacza to także – i łatwo to sprawdzić w praktyce – że mamy tylko jedno łóżko, które jest naszym łóżkiem; kiedy w domu lub w mieszkaniu jest więcej łóżek, mówi się, że są to łóżka dla gości albo łóżka składane. Ponoć śpi się dobrze tylko we własnym łóżku. Georges Perec, Przestrzenie, Kraków 2019, s. 28.

Słynny jest przykład wielofunkcyjnego łóżka Hugh Hefnera, założyciela i redaktora naczelnego magazynu „Playboy”. To łóżko-maszyna wyposażone było w niemalże wszystko, do tego stopnia, że właściwie mogłoby pełnić funkcję domu. Sen, relaks i seks nierzadko właśnie tu, w łóżku, bywają zdominowane przez wciąganą do niego pracę, zamieniane w przechowalnię rzeczy, suszarnię i graciarnię dla mniej lub bardziej chcianych w naszym życiu przedmiotów. Aleksandra Gordowy, Codzienność nudy, Warszawa 2020, s. 133.

NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ… przyjaciół, zwierząt domowych i miłości. Pozwolimy sobie to uprościć i skierować uwagę na zagadnienie towarzyskości, która zapewnia obecność drugiej osoby i jej pozytywne nastawienie, a co za tym idzie, sprawia, że nie jesteśmy samotni. Czy to oznacza, że nie wyobrażamy sobie życia w samotności?

JEŚLI MOGŁABYŚ ZABRAĆ ZE SOBĄ TYLKO JEDNĄ RZECZ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ, TO CO BY TO BYŁO? Tutaj pojawiło się wiele rozbieżności i jedyne hasła, które powtórzyły się więcej niż dwa razy, to siekiera oraz radio satelitarne. Większość z ankietowanych, widząc to pytanie, myślała głównie o przetrwaniu, a niekoniecznie o wartościach z dwóch poprzednich pytań. Tak czy inaczej, pojawiło się wiele odpowiedzi, które wskazują na chęć umilenia sobie czasu na bezludnej wyspie, takich jak: gitara, aparat, ulubiona książka, koc, prosecco, wibrator.

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności