menu

Dzielnica Zwierząt
Prawo do miasta

Nie tylko człowiek, czyli relacjom międzygatunkowym w mieście przygląda się Aleksandra Litorowicz

Fragment Dzielnicy Zwierząt z relikwiami Iwiarni, proj. Natalia Butnik i Centrala (Simone de lecobis, Małgorzata Kuciewicz) 2019

Wznosząc i zabudowując miasta, realizujemy projekt antropocenu. Ich materialność nie sprzyja jednak innym stworzeniom, które mogłyby żyć obok nas. Niszcząca moc betonu, planistyczny porządek, ciągły nadzór, gęste sieci dróg wypełnione śmiercionośnymi pojazdami, zanieczyszczenie światłem i hałasem skutecznie odstraszają zwierzęta od miast, a tym samym uniemożliwiają koegzystencję z prawie każdym, kto nie jest domowym pupilem, okazem w klatce czy nie służy człowiekowi. Wyobraźmy sobie jednak, że powrót zwierząt, także tych dzikich, do miast jest możliwy, i to nie tylko w wizjach postapokaliptycznych, kiedy na Ziemi człowieka już po prostu nie ma. Że możemy oglądać inne gatunki nie tylko na zdjęciach z zagarnianych przez naturę okolic Czarnobyla czy w filmach Davida Attenborough. Może się tak stać, jeśli na serio weźmiemy do siebie słowa współczesnej filozofki Rosi Braidotti*, która opisuje życie nie tylko jako wyłączną własność czy niezbywalne prawo jednego gatunku, człowieka, górującego nad wszystkimi innymi, ale jako dynamiczną siłę, która łączy oddzielone gatunki, kategorie i sfery. W takim układzie już nie tyle niemożliwe, co wręcz konieczne, staną się wszelkie projekty architektoniczne i edukacyjne pozwalające na międzygatunkowe współbytowanie w nowym, złożonym miejskim ekosystemie. Taką wizję realizuje Dzielnica Zwierząt projektu Natalii Budnik i Grupy Projektowej Centrala**. Wśród udogodnień i schronień dla nie-ludzi znalazłoby się miejsce dla wylęgarni gatunków ginących, szpital zwierzęcy czy Centrum Komunikacji Międzygatunkowej. W przestrzeni miejskiej dodatkowo pojawiłyby się nowe meble miejskie, takie jak karmniki, paśniki, lizawki, poidełka czy żłoby. Pomysł ten, prócz tego, że pewne „zdziczenie” miasta traktuje się jako ważne wyzwanie współczesności, przede wszystkim zmienia nasze nawyki i sposoby myślenia. Podczas lockdownu, zamknięci w domach, śledziliśmy powroty zwierząt na puste ulice i place. Dobrze, by mogły z nich korzystać nie tylko podczas światowych pandemii.

* Rosi Braidotti, Po człowieku, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014.
* Więcej o Dzielnicy Zwierząt w bezpłatnym numerze „Autoportretu”: „Nowa Nadzieja”, [online], https://tiny.pl/79dw2.

Aleksandra Litorowicz

prezeska Fundacji Puszka, kulturoznawczyni, badaczka, współzałożycielka Szkoły Architektury Społeczności SAS. Badała m.in. warszawskie place i polskie murale. Prowadzi puszka.waw.pl, futuwawa.plsztukapubliczna.pl