menu

Grupa badaczy historii, miłośników polskiego romantyzmu, z wiarą w to, że mitologia musi budować się na umartwieniu, postanowiła dokonać kilku istotnych artystycznych ekshumacji. Oto ich efekty.
Alek Ekshumudzik

 

Jan Matejko

Drodzy państwo, z krypty wyłania się mistrz Jan! Cóż on nam zmaluje? Czy Cud nad Wisłą? Bitwę pod Lenino, naszych żołnierzy w Tobruku, a może chwalebny szturm na Czechosłowację w 1968 roku? Czy – jak postać świętego Stanisława ze Szczepanowa – nad polem bitewnym Grunwaldu sprzed lat wzniosłaby się uśmiechnięta twarz papieża (tego papieża). Któż na nowo grzmiałby, wygłaszając kazania? Czy prezesi pokłoniliby głowy nisko przed kazaniem ojca z Torunia i czy Stańczykiem mógłbym zostać ja, czy jednak byłby nim Zbigniew Stonoga?

 

Katarzyna Kobro

Oto z zaświatów wraca ona! Katarzyna Kobro! Mówi, jak to z tymi palonymi rzeźbami było, opowiada o tym, jak w Smoleńsku rodziła się awangarda. Wreszcie obrasta w zasłużoną sławę, pieniądze i w końcu ma możliwość (a nawet obowiązek) skopać tyłki tym, którzy bez przerwy powtarzają, że się wiozła na plecach faceta, który przecież nie chciał jej nawet dziecka w kołysce lulać.

 

Lavinia Fontana

Lavinio, wstań i powiedz, dlaczego były wielkie kobiety w sztuce! Ożyj i pozwól odejść do historii tekstom Lindy Nochlin. Otrzep suknię z kurzu, co zaległ na niej przez wieki, marmur przetrzyj, żeby znów się w nim światło Bolonii odbijało. Wstań, żeby zobaczyć, że w XXI wieku w Polsce, odległej już tylko o dwie godziny samolotem, a nie pół roku marszu, żyje inna malarka, która też malując portrety, zamalowuje kobietom twarze i całkiem nieźle z tego żyje.

 

Cyprian Godebski

Niech zstąpi ciało twoje i odnowi oblicze rzeźby, tej rzeźby! Cyprian Godebski, autor pomników światłych i świętych: Kopernika w Krakowie, Mickiewicza w Warszawie, Berlioza w Paryżu, wyzwolenia w Limie, wraca do nas. Wstaje nasz wielki rzeźbiarz i krzyczy: Non possumus!, widząc, co się ma wydarzyć na placu przed największym polskim muzeum sztuki, świątynią sztuki w Warszawie, która skrywa i jego dzieła. Sztuka polska to ma być wartość sama w sobie, to ma być novum, a nie odpowiedź na skowyt artystów Zachodu. Żadnego papieża podnoszącego meteoryty nie będzie! Już mu wystarczy, że go raz tym kamulcem przytrzasnęli.

 

Aleksander Kobzdej

Panie Aleksandrze, niechże jesienne gusła, choć pan przecież w gusła i zabobony nie wierzy, przywrócą pana do żywych. Niechże orszak traktorów po cegłami brukowanej drodze wiedzie pana prosto do biur, urzędów naszych możnych. Nich nad ich biurkami zawisną wielkie, odmalowane czerwoną farbą obrazy trudu i pracy. Niech sztuka chwali czyn, a Centrum Sztuki Współczesnej wreszcie doczeka się wystawy słusznej w formie i treści.

Józef Sękowski

Panie Józku, nikt tu pana nie zna, ale nie szkodzi. Pan niech też się ze snu wiecznego budzi. Dobrze panu było, Wielkie posłuchanie u Lucypera pan miał i tak przespał pan prawie dwieście lat. Romantyzm się nam w tym czasie skończył, ale potem wrócił i znów trzeba mu spuścić manto. Dostanie pan biurko w Warszawie, na nowo założy Towarzystwo Szubrawców, które za cel stawiało sobie „zrównanie w prawach wszystkich obywateli, poprawę położenia chłopów oraz zwalczanie przesądów, obskurantyzmu i nieuctwa”, a może znowu się pan zajmie cenzurą, niestety? Na pewno cenzurą będzie łatwiej, bo z tym nieuctwem to raczej lekko nie pójdzie.

 

Alek Hudzik 

(ur. 1989) pisze o sztuce na FB i o kulturze w „News-weeku”. Czasem też do innych gazet. Z NN6T związany od numeru 61, czyli od wielu, wielu lat.