Złoty łańcuszek
15.02-10.05.2026 
Wrocław

Agnieszka Wołodźko, rysunek z cyklu "Gdy patrzę w słońce, wiatr rozgania politykę. Gdy patrzę w morze, na chwilę ustają wojny"

To już trzydziesta wystawa w NOWYM ZŁOTYM. Trzydzieste spotkanie w kiosku sztuki, w którym działa nieformalna inicjatywa wystawiennicza. Funkcjonuje na zasadzie łańcuszka. Osoba, która w danym momencie prezentuje wystawę nominuje trzy nazwiska, spośród których zespół kuratorski, czyli Magdalena Kreis i Yuriy Biley, wybiera jedno. Alicja Nowicz wskazała Agnieszkę Wołodźko, której to wystawę będzie można oglądać od połowy lutego. Artystka wychodzi od pytania o fenomen kiosku jako miejsca, w którym możemy dowiedzieć się z prasy o wydarzeniach w kraju i na świecie. Spogląda też na niego w szerszym kontekście parku i gęstej śródmiejskiej zabudowy, w których działa NOWY ZŁOTY. Mówi: „Punktem wyjścia do wystawy były dla mnie dwa zdjęcia, umieszczone na Facebooku przez moją przyjaciółkę – organizatorkę projektów artystycznych z Królewca, osobę sprzeciwiającą się agresji Rosji na Ukrainę, która po wybuchu wojny przeniosła się ze swoimi działaniami na podkrólewiecką wieś. Na jednym z jej zdjęć jest ryś, napotkany przez nią i jej przyjaciół w czasie spaceru w lesie. Na drugim – jesienny pejzaż, zalane słońcem wiejskie domy wśród drzew. Natura trwa nieprzerwanie, niezależnie od konfliktów, które fundują sobie ludzie”.

Sensualna relacja z naturą zostanie uchwycona na wystawie w postaci dziennika szkiców i notatek. Z kolei wątki ze światowej polityki przedstawione będą w postaci cytatów z mass mediów. Kuratorzy piszą: „Zderzenie ze sobą tych narracji ma uwypuklić dramatyczne napięcie pomiędzy stałością przyrody i chaosem ludzkich poczynań. Projekt zostanie pokazany premierowo właśnie w NOWYM ZŁOTYM.”

15.02–10.05.2026
Agnieszka Wołodźko, Gdy patrzę w słońce, wiatr rozgania politykę. Gdy patrzę w morze, na chwilę ustają wojny
NOWY ZŁOTY, Wrocław, róg Górnickiego i Prusa

Agnieszka Wołodźko, rysunek z cyklu Gdy patrzę w słońce, wiatr rozgania politykę. Gdy patrzę w morze, na chwilę ustają wojny