menu

Wiedza nieobiektywna

Badania artystyczne mają swoje 5 minut!
Olga Micińska, Siedziba Główna, 2023, Dział Pism, Polana Institute, prace Stéphanie Baechler, Samanthy McCulloch, Gersande Schellinx i Harriet Rose Morley (kuratorka: Olga Micińska), fot. Jędrzej Sokołowski

Sztuka oparta na badaniach artystycznych właśnie przeżywa swoje pięć minut. Badania stają się cechą charakterystyczną współczesnych biennale i coraz częściej są materią, z której powstaje sztuka. Co odróżnia badania artystyczne od tradycyjnych poszukiwań akademickich i skąd ich współczesna popularność?

Popularność sztuki opartej na badaniach artystycznych wiąże się z rosnącą od lat 90. dostępnością programów doktoranckich dla osób tworzących sztukę w Europie i Ameryce Północnej. Chociaż badania artystyczne nie są zarezerwowane dla twórców urodzonych w krajach Zachodu, najczęściej w nich właśnie kształcą się osoby, które współtworzą międzynarodowe środowisko sztuki współczesnej. Nawet jeśli nie posiadają doktoratu, intelektualne środowisko podobnych programów wpływa na ich twórczość. Przejawia się to w kwestiach formalnych, np. w tym, że praktyka artystyczna uzupełniona jest tekstem – albo w formie czytelnej w samym dziele sztuki, albo odrębnej, ale powiązanej rozprawy. Jednak widać to również w kontekście uzależnienia się dydaktyki sztuki od neoliberalnych systemów wartości, choćby „mierzalnego wpływu” badań na poruszany problem czy homogeniczność dyskursu.

Olga Micińska, Siedziba Główna, 2023, Polana Institute, widok wystawy grupowej (kuratorka: Olga Micińska), fot. Jędrzej Sokołowski

Istnieje wiele powodów, aby podchodzić do boomu na doktoraty ze sztuk pięknych sceptycznie. Po pierwsze, pogłębia on hierarchie przywilejów ekonomicznych, które i tak są endemiczne dla edukacji artystycznej. Po drugie, sztuka, pod presją akademizacji, staje się oswojona, systematyczna i profesjonalna[1]. Jawi się niemal jako opozycja do tradycji tekstów pisanych przez artystów – często dogmatycznych i impulsywnych, a niekoniecznie popartych żmudnymi badaniami i recenzowanych przez ekspertów. Co równie istotne, badania artystyczne są zależne od współczesnych osiągnięć technologii cyfrowej[2]. Nie chodzi tutaj wyłącznie o dostępne obecnie możliwości wyszukiwania informacji. Wpływ technologii na sztukę przejawia się również w sposobach prezentacji oraz produkcji, a także w niechęci do autorskiego mistrzostwa i obiektywizmu.

Co staje się charakterystyczne dla artystycznej praktyki badawczej, to relacja sztuki z informacją, ukazana np. dzięki specyficznym modelom badań czy poprzez przestrzenne ujęcie treści – ich nadmiaru albo odwrotnie, odejściu od dosłowności informacji w stronę abstrakcji. Istotne jest też budowanie relacji z widzem przez sugerowanie konkretnych sposobów, w jaki powinno się interpretować zebrane informacje, np. poprzez relację z prawdą czy ideologią albo estetykę (lub jej brak). Dominującym założeniem dla podobnych praktyk staje się rozproszony model wiedzy. Zadaniem artystki jest więc nie wykorzystanie autorskiego głosu do upubliczniania informacji zdobytych w procesie badawczym, ale stworzenie wypowiedzi sugerującej, że sama wiedza to zjawisko sieciowe, zależne, oparte na współpracy i procesie. Podobnie jak współczesne modele technologiczne, sztuka oparta na badaniach wzmacnia kategorię tożsamości jako podstawę krytyki społeczno-politycznej. W tym rozumieniu autorka staje się osobą wrażliwą na własną „pozycję” wobec sztuki, co często interpretowane jest jako dominanta twórczości.

Olga Micińska, Siedziba Główna, 2023, Dział Public Relations, Polana Institute, prace Élise Ehry i Kitty Maria (kuratorka: Olga Micińska), fot. Jędrzej Sokołowski

Jeśli spojrzeć z tej perspektywy, staje się jasne, dlaczego w obliczu powszechnego zwrotu sztuki ku praktykom badawczym trudno o jednoznaczną definicję zjawiska. Artyści i artystki często zaczynają swoje badania od konkretnych obiektów, idei, wydarzeń lub miejsc i łączą pokazy ze szczegółowymi tekstami uzupełniającymi, które skłaniają do ponownego rozważenia prezentowanych materiałów. Taką postawę badawczą od tradycyjnie rozumianej, akademickiej praktyki odróżnia odejście od kategorii obiektywności na rzecz metaforycznego podejścia do produkcji wiedzy. Indywidualna postawa twórcza jest tutaj istotnym komponentem, dzięki czemu niematerialne konteksty – historyczny, społeczny, prawny, a nawet etyczny – stają się faktyczną treścią danej pracy, często niewidoczną na pierwszy rzut oka.

Kwestionowanie istniejących wzorców obiektywizmu to również odpowiedź na obecność teorii krytycznej (np. myśli feministycznej czy postkolonialnej) w sztuce od lat 60. ubiegłego wieku. W takim ujęciu nauka przestaje być jednoznaczna i często interpretowana jest jako narzędzie imperialne. Badania artystyczne jawią się w tym kontekście jako stronnicze – bo wynikające z pozycji innej niż dominująca – i nieobiektywne przedstawienie rzeczywistości, które ma za zadanie ją zmienić. Jednocześnie stają się kluczowym narzędziem ujawniania różnych systemów społecznych, a przede wszystkim – społeczno-politycznego kontekstu świata sztuki. Widoczne staje się, że to, co uważamy za sztukę, nie jest ponadczasowe, lecz konstruowane społecznie, silnie uwarunkowane konwencjami i normalizującymi praktykami instytucji artystycznych. Aby dekonstruować rzeczywistość sztuki, należy sięgnąć do własnej pozycji i skupić się na nieufności wobec oficjalnych narracji oraz ich powiązań z historią, pamięcią i fantazją. Tylko nieustanne badanie materii sztuki oraz krytyczne spojrzenie na instytucje i autorytety, a także na normy produkcji wiedzy pozwalają poszerzać spojrzenie na świat z całą jego niechlubną przeszłością.

 

Agata Cieślak – artystka, autorka, producentka, pracowniczka kultury. Działa na styku różnych dziedzin, nieprzerwanie wierząc w istotę sztuki.

Olga Micińska – rzeźbiarka, stolarka i edukatorka. Jej prace łączą praktyczny wymiar rzemiosła z fantastycznymi anegdotami, poprzez które artystka konfiguruje sytuacje kooperacji, dzielenia się wiedzą i gospodarowania zasobami zarówno materialnymi, jak i niematerialnymi.

[1] Pisze o tym m.in. artystka Hito Steyerl, dla której badania artystyczne stały się wręcz nową dyscypliną, normalizującą, regulującą i zapewniającą powtarzalność protokołów sztuki. H. Stayerl, Aesthetic of Resistance?, w: Intellectual Birdhouse: Artistic Practice as Research, red. F. Dombois, London 2012.

[2] Taki obraz zależności pomiędzy badaniami i technologią – a w szczególności różnica między badaniem a poszukiwaniem (ang. research and search) – rysuje się w interpretacji krytyczki sztuki Claire Bishop, przedstawionej w jej najnowszej książce Disordered Attention: How We Look at Art and Performance Today (London 2024).

Olga Micińska, Siedziba Główna, 2023, Dział Pism, Polana Institute, prace Stéphanie Baechler, Samanthy McCulloch, Gersande Schellinx i Harriet Rose Morley (kuratorka: Olga Micińska), fot. Jędrzej Sokołowski

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności