Bogna Świątkowska: Co ma być efektem kształcenia na Wydziale Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich? Jakie umiejętności mają wnosić do życia społecznego osoby tu wykształcone?
Marika Kuźmicz: Nie powiem niczego odkrywczego: chcemy edukować świadomych uczestników współczesności, którzy będą chcieli i mogli ją kształtować, posługując się narzędziami dostarczanymi przez sztukę.
To dość ogólne stwierdzenie, ale mogę je doprecyzować. Kiedy kilka lat temu zastanawialiśmy się nad tym, kogo chcemy kształcić i kim ma być nasza osoba absolwencka, zarysowały się nam dwa profile. Pierwszy to artyści i artystki, na przykład osoby, które ukończyły już jakiś wydział ASP, ale widzą i czują, że potrzebne są im dodatkowe umiejętności, jeśli chodzi o kwerendy, o umiejętność opisania swojego procesu twórczego czy skontekstualizowania tego, co sami robią. W wielu szkołach artystycznych nadal pokutuje przekonanie, że wręcz nie należy poznawać historii, kontekstu, żeby nie ulegać cudzym wpływom. Oczywiście nie zgadzam się z takim podejściem – kształcenie na naszym Wydziale ma na celu właśnie pokazanie osobom studenckim tego, czym są kontekst, ich środowisko oraz tradycje, w których funkcjonują, i uświadomienie im, w jaki sposób można je zbadać i z nich skorzystać.
Drugi profil absolwentki czy absolwenta naszego Wydziału to osoby, które chcą zajmować się animowaniem kultury: kuratorować i produkować wystawy, zwiększać ich dostępność, opracowywać spuścizny artystyczne, co jest mi szczególnie bliskie, i chcą w tym celu wykorzystywać różne metody, niekoniecznie stosowane powszechnie, takie jak specyficzna wizualizacja danych. Uczymy się korzystania z różnych baz danych, ale też ich tworzenia. Mam na myśli przygotowanie danych w różny sposób, tak, aby uzyskać z nich jak najwięcej informacji. Dlatego kiedy zmienialiśmy nazwę Wydziału, zmieniliśmy również formułę prac dyplomowych – teraz składają się z części pisemnej i części określonej umownie jako „praktyczna”; mogą to być wystawa lub jej projekt, projekt książki, ale i film lub właśnie propozycja bazy danych, opracowania w takiej formie jakiegoś tematu, zasobu, zagadnienia. Chodzi o to, żeby wyjść z „myślenia tekstem” i sięgnąć po inne środki – wizualne. Widzę już i doświadczam tego, że praca tak wykształconych osób w instytucjach kultury wiąże się z dużą zmianą jakości: oni lepiej rozumieją przestrzeń, potrafią nie tylko na przykład wymyślić koncepcję wystawy, ale także ją zwizualizować. To jeden z rezultatów. Ważniejszym jest być może to, w jaki sposób potrafią szukać informacji i jak ich potem używają.

Barbara Kozłowska
Jakie przykłady praktyk badawczych stosowane w polskiej sztuce drugiej połowy XX wieku mogłyby być punktem odniesienia dla dzisiejszego kształtu badań artystycznych?
Chociaż przyjęło się uważać, że „badania artystyczne” rozwijają się od około 20 lat, może nieco dłużej, w Europie Zachodniej, głównie w Skandynawii, to ja łączę pojawienie się tego terminu w praktyce z pojawieniem się sztuki konceptualnej. Artystki i artyści zobaczyli wówczas wyraźną potrzebę powiązania sztuki i nauki, co wynikało z kolei z potrzeby rozpoznania na nowo swojego miejsca jako twórcy wobec zmieniającego się świata.
„Są dziedziny, których rozwój jest o wiele szybszy, i one to właśnie nadają ton współczesnej cywilizacji. Mam na myśli naukę i technikę. Dwie najbardziej podstawowe funkcje sztuki – poznawcza i funkcja kreacyjna – zostały podważone; pierwsza – przez naukę, druga – przez technikę. […] Ponieważ są one [nauka i technika] najbardziej charakterystyczne dla współczesnej rzeczywistości, sztuka nie może uniknąć ustosunkowania się do nich. Musi prowadzić dialog z nauką i techniką. Dialog ten wygląda różnie, tak zresztą jak każdy dialog sztuki z rzeczywistością. […] zjawiska artystyczne wchodzą tak dalece w kompetencje nauki i techniki, że nie da się ich oddzielić od tych ostatnich […]”. Przytaczam ten fragment wypowiedzi Jerzego Ludwińskiego, ponieważ uważam, że środowisko, które skupiło się wokół niego, można uznać za prekursorskie w zakresie badań artystycznych. Barbara Kozłowska, Jerzy Rosołowicz, Zdzisław Jurkiewicz – te osoby dziś mogą być ważnymi punktami odniesienia. Zwłaszcza Kozłowska, która używała w swojej twórczości map i świadomie korzystała z własnych archiwów, aranżowanych w różny sposób i uznawanych za obiekt sztuki. Traktowała podróż – istotne przecież narzędzie researchu – jako swój gest artystyczny. Jurkiewicz z kolei w pewnym momencie zajął się uprawą roślin i włączył je do swojej sztuki. Nawiązał pozainstytucjonalną współpracę z pracownikiem ogrodu botanicznego, wymieniali się wiedzą. Tak powstała jego praca Atlas roślin i wiele innych.
Ale takie pomysły pojawiały się też poza Wrocławiem, by przywołać choćby łódzki Warsztat Formy Filmowej. Wojciech Bruszewski, Paweł Kwiek, Józef Robakowski, Ryszard Waśko prowadzili badania i eksperymenty, które wizualizowali za pomocą filmu, fotografii. Przykłady można mnożyć. Grupa Laboratorium Technik Prezentacyjnych z Katowic poświęciła się między innymi badaniu zjawiska transmisji. Organizowane kolejne edycje plenerów w Osiekach były próbami przeniesienia sztuki na inny poziom, głębszego jej powiązania z nauką. Sądzę, że przeszłość badań artystycznych w Polsce jest rozdziałem, który dopiero może zostać opracowany.
Czy sztuka w relacji z nauką może wyjść poza upiększanie danych? Czy jej szerokie możliwości raczej dają inny rezultat i są uczytelnianiem subtelności wiedzy?
Moim zdaniem badania artystyczne są jednym z możliwych i dostępnych narzędzi poznania świata. Nie wiem, czy powiedziałabym, że są „uczytelnianiem subtelności wiedzy”, ale mogą być inną metodą jej ukazywania. Być może dla części osób bardziej zrozumiałą.
Dr Marika Kuźmicz – historyczka sztuki, kuratorka i badaczka, wykładowczyni i dziekana Wydziału Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wykłada również w Collegium Civitas w Warszawie. Od wielu lat prowadzi badania nad polską sztuką lat 70., głównie performansem, fotografią i sztuką wideo oraz sztuką kobiet. Była inicjatorką powstania międzynarodowej bazy Forgotten Heritage (www.forgottenheritage.eu). W 2010 roku założyła w Warszawie organizację non profit Fundacja Arton, zajmującą się opracowywaniem archiwów artystek. Jest także inicjatorką powstania Fundacji im. Edwarda Hartwiga, której prezeską była do 2024 roku. Od listopada 2022 roku pracuje w Muzeum Susch jako kuratorka badań dla Instytutu Susch założonego przez Grażynę Kulczyk. Prowadzi badania poświęcone artystkom z Europy Środkowo-Wschodniej. Autorka i redaktorka wielu książek o sztuce, kuratorka licznych wystaw w Polsce i za granicą. Odznaczona brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2024).
Numer specjalny NN6T 158: Raporty. Kultura i wiedza powstał dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.