Reklama Group
9

Patrzeć w dłuższej perspektywie

z Grażyną Pol, szefową Działu Badań i Analiz w Narodowym Centrum Kultury, rozmawia Bogna Świątkowska.
Zbiory spójne, autor: Patrol 110, źródło: wikimedia.commons

Kultura nie jest już postrzegana jako niewinna. Ma zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na środowisko – z Grażyną Pol, szefową Działu Badań i Analiz w Narodowym Centrum Kultury, rozmawia Bogna Świątkowska

Kto czyta raporty przygotowywane przez Narodowe Centrum Kultury?

My też zadajemy sobie to pytanie i badamy, kto po nie sięga. Liczba pobrań naszych raportów jest zaskakująco wysoka. Oczywiście zainteresowanie zmienia się w zależności od tematyki, niemniej liczba czytelników pozostaje na wysokim poziomie, co nas pozytywnie zaskakuje. Szczególną popularnością cieszą się skondensowane opracowania, w których prezentujemy jedynie najważniejsze wnioski. Dzięki ich formie osoby niezwiązane bezpośrednio z badaniami – takie, które nie chcą lub nie mają potrzeby zagłębiania się w szczegółowe metodologie – mogą łatwo dotrzeć do sedna naszych analiz. Krótsze wersje docierają przede wszystkim do animatorów kultury, pracowników domów kultury i instytucji kulturalnych, zarówno regionalnych, jak i państwowych, a także do przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Otrzymujemy również informacje zwrotne od naukowców – powołują się na nasze badania, zadają pytania czy proszą o dodatkowe wyjaśnienia. Mimo że badacze należą do stałej grupy naszych odbiorców, nie oni są grupą, na której najbardziej nam zależy. Najważniejszymi czytelnikami pozostają animatorzy kultury – osoby, które na co dzień pracują z jej odbiorcami, wdrażają projekty i odpowiadają za ich realizację. To właśnie ich działania mają bezpośredni wpływ na to, jak kultura jest przeżywana i odbierana w różnych społecznościach. Animatorzy są kluczowym ogniwem, łączącym nasze badania z praktyką i realnym działaniem.

Poza tym rozpoczęliśmy tworzenie Narodowego Obserwatorium Kultury.

Czym ono się zajmuje?

Przez lata działalności naszego zespołu badawczego zrozumieliśmy, że badanie kultury polskiej to niekończący się proces. Kultura ciągle się rozwija, a my obserwujemy jedynie jej fragmenty. Nie mamy ambicji objęcia całości naszymi badaniami, ale odpowiadając na zapotrzebowanie na różnorodne raporty, postanowiliśmy stworzyć Narodowe Obserwatorium Kultury – strukturę o charakterze fraktalnym, która stale ewoluuje. Celem Obserwatorium jest integracja wiedzy, często rozproszonej między różnymi ośrodkami. Podczas pracy nad rocznikami zapraszamy przedstawicieli instytucji regionalnych na spotkania redakcyjne, podczas których omawiamy tematy artykułów. Zdarza się nam odkryć, że kilka osób pracuje nad podobnymi zagadnieniami, ale z różnych perspektyw. Chcemy maksymalnie wykorzystać istniejącą wiedzę, wspólnie się zastanawiać, jak przekładać wyniki badań na praktyczne działania. Pytanie: „Co mam zrobić z tymi badaniami?” dotyczy nie tylko sektora kultury. Dlatego kluczowe jest, aby prace nad badaniami prowadziły do aplikowania wiedzy i praktycznych rozwiązań.

A jak przebiega proces wyboru tematu badania? To przecież nie tylko wybór badanego obszaru, lecz także decyzja finansowa, szczególnie przy dużych projektach badawczych. Jakie tematy są w Narodowym Centrum Kultury akceptowane do realizacji? 

Jednym z naszych długoterminowych obszarów badań jest działalność domów kultury. Program ten powstał, gdy zauważyliśmy istotną lukę w wiedzy – tak zwaną białą plamę – dotyczącą funkcjonowania tych instytucji. Choć oczywiście istnieją pewne badania, brakuje aktualnych i kompleksowych analiz. Stale prowadzimy research, analizujemy dostępne dane, w tym statystyki Głównego Urzędu Statystycznego i sprawdzamy, jakie obszary wciąż wymagają głębszego poznania.

Decyzja o wyborze tematu badania wynika z jego znaczenia – jeśli uznajemy, że dany temat jest istotny i potrzebny wielu odbiorcom, staramy się nim zająć. Oprócz działalności domów kultury ważnym obszarem badań jest uczestnictwo w kulturze, które dynamicznie się zmienia. Pandemia znacząco na to wpłynęła, a instytucje musiały szybko dostosować się do nowych warunków. Podobnie było z napływem uchodźców z objętej wojną Ukrainy – ono też postawiło instytucje przed nowymi wyzwaniami.

Obserwacja trendów w uczestnictwie w kulturze pozwala nam patrzeć na zjawiska w dłuższej perspektywie. Analiza obejmuje nie tylko doraźne zmiany, ale także szersze trendy, które kształtują odbiór kultury na przestrzeni czasu.

Przyjrzyjmy się zatem tematom, które były przedmiotem analiz w czasie ostatnich dwóch, trzech lat. Jakie akcenty w nich dominowały? Które z przeprowadzonych badań pani zdaniem przyniosły naprawdę interesujące rezultaty? Niekiedy wyniki badań prowadzą do zaskakujących wniosków, które stają się punktem wyjścia do zmiany sposobów zarządzania, programowania czy nawet do przemyślenia roli i funkcjonowania instytucji kultury. Czy potrafi pani wskazać sytuacje, w których wyniki badań wywarły taki wpływ?

Istotnym tematem, o którym wcześniej nie wspomniałam, jest kwestia nadmiaru i jego wpływu na gospodarowanie zasobami. Było to przedmiotem naszych badań obejmujących zarówno gospodarstwa domowe, samorządy, jak i instytucje kultury. Skupiliśmy się na tym, jak radzą sobie one z wdrażaniem zasad zrównoważonego rozwoju.

Szczególnie zaskakujące w ostatnich latach były dla mnie wyniki badań studiów przypadku przeprowadzonych w kilku gminach, które pokazały, jak ważne jest nie tylko analizowanie statystyk i dużych liczb, ale także docieranie do konkretnych osób odpowiedzialnych za te dane. Taka perspektywa pozwala dostrzec niuanse niewidoczne w zbiorczych zestawieniach. Jedna z gmin w krótkim czasie odnotowała znaczący wzrost poziomu segregacji odpadów. Dane sugerowały, że lokalna społeczność zmieniła nawyki, co początkowo wydawało się dowodem na sukces działań edukacyjnych. Po bliższej analizie okazało się jednak, że to zmiana sposobu działania firmy transportowej, wprowadzona przez władze gminy, spowodowała wzrost tych wskaźników. Druga gmina, której statystyki wykazywały duży spadek segregacji odpadów, miała w rzeczywistości opóźnienie w dostarczeniu danych przez firmę transportową, co wpłynęło na wyniki raportowane do Głównego Urzędu Statystycznego. Trzeci przypadek to gmina z wieloma dzikimi wysypiskami, co na pierwszy rzut oka tworzyło bardzo negatywny obraz. Jednak po rozmowach z urzędnikami okazało się, że gmina zorganizowała kampanię informacyjną i umożliwiła mieszkańcom zgłaszanie nielegalnych składowisk, które następnie systematycznie usuwano.

Ten przykład pokazuje, jak istotne jest korzystanie z różnych źródeł danych i prowadzenie rozmów bezpośrednio z osobami odpowiedzialnymi. Dane statystyczne potrafią uzupełniać się i przekształcać, tworząc całkiem odmienny obraz po konfrontacji z rzeczywistością. Przypadek ostatniej gminy unaocznił, jak lokalne społeczności potrafią zaangażować się w działania na rzecz ochrony środowiska, co wskazuje na możliwość przeniesienia takich inicjatyw na większą skalę. Jeśli zmiany są możliwe na poziomie lokalnym, warto zapytać, czy mogą one wpłynąć na szeroko pojęte postawy społeczne i narracje, w tym te dotyczące antropocenu.

Badanie to nie tylko pokazuje, jak ważne są potwierdzanie danych i ich weryfikacja, ale także zwraca uwagę na rolę instytucji kultury w lokalnych społecznościach. Powinny promować własnym przykładem wdrażanie polityk sprzyjających świadomemu gospodarowaniu zasobami.

Kultura nadmiaru dotyka również procesu tworzenia informacji, badań oraz raportów, które powstają w ogromnych ilościach, często tworząc złożoną masę, przez którą trudno się przebić. Jako badaczka, która pracowała zarówno w obszarze kultury, jak i dla sektora biznesowego, ma pani na pewno doświadczenie w skracaniu rozbudowanych raportów tak, aby zachowały czytelność i najistotniejsze informacje. Jak robić to dobrze?

Kiedy pracowałam w biznesie, zawsze słyszałam, że nikt nie chce czytać długich dokumentów; menedżer musi od razu wiedzieć, co ma zrobić. Dyrektor instytucji chciałby otrzymać prezentację w formie dwóch slajdów, oczekuje klarownych kluczowych wniosków ze żmudnego często procesu zbierania i obróbki danych. Byłoby idealnie, gdyby życie rzeczywiście tak wyglądało, a rzut okiem na kilka stron wystarczyłby, żeby wiedzieć, co robić.

Oczywiście skracanie tekstów jest wyzwaniem, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z czytelnikami o analitycznym umyśle, którzy oczekują szczegółowych opisów i precyzyjnych informacji, aby mogli zaufać procesowi. Istnieje jednak równie duża grupa ludzi, którzy potrzebują prostych, praktycznych odpowiedzi: „Co mam zrobić? Jak mam rozmawiać z młodzieżą? Jak przekazywać wiedzę o edukacji ekologicznej, aby słuchali?”. Dlatego tworzymy skrócone raporty i wydajemy je pod koniec każdego roku. Stanowią one esencję naszych analiz – efekty burzy mózgów i zespołowej pracy, podczas których dyskutujemy, co jest kluczowe i jakie z tego wynikają wnioski.

Czy ma pani swoją metodę formułowania pytań badawczych? Jak znaleźć to właściwe pytanie?

Przede wszystkim badacz staje przed pytaniem, jakie sygnały i informacje uznać za kluczowe. To nie jest proces, który dokonuje się jedynie w jego umyśle. Pytania badawcze powstają na podstawie szerokiej analizy problemu oraz sygnałów docierających z zewnątrz – z konferencji, forów dyskusyjnych czy rozmów z praktykami. Najważniejsze jest rozpoznanie, jakie kwestie sygnalizowane są przez innych oraz jak te wnioski mogą kształtować badanie.

Badacz nie tworzy więc pytań w izolacji, lecz reaguje na otaczające go bodźce i potrzeby. Proces zaczyna się od identyfikacji problemu i zrozumienia, jakie pytania pozwolą na jego pogłębione przeanalizowanie. Pytanie badawcze to punkt wyjścia – pozwala dobrać odpowiednie metody, które posłużą do zrozumienia skomplikowanych zjawisk. Zatem badanie zaczyna się od problemu wyznaczającego kierunek całego procesu.

A co pani sądzi o nieufności ludzi kultury wobec metod badawczych, zwłaszcza tych, które opierają się na statystykach? Często bierze się ona z przekonania, że kultura, przez swój jakościowy charakter, z trudnością poddaje się mierzeniu, a dane liczbowe zniekształcają jej obraz. Wyniki frekwencyjne mogą nie dawać pełnego obrazu sukcesu artystycznego, szczególnie przy działaniach nowatorskich i eksperymentalnych. 

Dla mnie kluczowe jest podejście, w którym łączymy metodologie ilościowe i jakościowe, aby uzyskać jak najbardziej złożony obraz. Staram się unikać jednostronnych uogólnień, ponieważ tylko wielowymiarowe badania pozwalają na rzetelną analizę. Zależy to również od specyfiki pytania badawczego. Zamiast poszukiwać uniwersalnych odpowiedzi, powinniśmy pytać: jakie metody są najlepsze dla danego celu?

Czy istnieje metoda idealna dla badań w kulturze? Myślę, że odpowiedź leży w świadomym doborze narzędzi do każdego projektu, z uwzględnieniem zarówno ich ograniczeń, jak i potencjału.

Czy dostrzega pani jakieś trendy w tym, co obecnie bada się w kulturze? Czy można zauważyć jakieś zmiany w stosunku do tego, co było przedmiotem zainteresowania badaczy 10 lat temu? Jakim zjawiskom warto się przyglądać?

W mojej ocenie istnieje kilka istotnych trendów, które warto omówić. Pierwszym z nich jest kwestia dobrostanu pracowników – ich psychicznej i fizycznej kondycji, co odnosi się nie tylko do jednostek, lecz także do całego sektora kultury. Coraz częściej zwraca się uwagę na konieczność dbania o emocje i przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu, aby ludzie mogli czerpać satysfakcję ze swojej pracy, zamiast być nią przytłoczeni. W kulturze, gdzie pracuje wiele osób o wysokiej wrażliwości i zaangażowaniu, temat ten nabiera szczególnego znaczenia. Wynagrodzenia w sektorze kultury często pozostawiają wiele do życzenia, co potęguje frustrację i stres. W naszym „Roczniku Kultury Polskiej 2023” przyglądaliśmy się tej kwestii, pokazując statystyczne dane, które niestety uwidaczniają duże dysproporcje w porównaniu do innych branż. Chcemy dostarczać wiedzę wspierającą pracowników sektora kultury w rozmowach z jednostkami samorządu terytorialnego.

Drugi niezwykle ważny trend to zrównoważony rozwój, wpisujący się w globalne cele Agendy 2030. To temat wymagający od nas refleksji nad tym, jak sektor kultury może się włączać w działania na rzecz ochrony środowiska i przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Organizując festiwale czy wydarzenia, sektor kultury generuje też odpady i pozostawia ślad ekologiczny. Na konferencjach coraz częściej słyszymy o konieczności podjęcia inicjatyw takich jak „muzeum niepotrzebnych gadżetów”, które symbolicznie zwróciłoby uwagę na produkcję zbędnych przedmiotów. W tym kontekście kultura nie jest już postrzegana jako niewinna. Ma zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na środowisko. Monitorowanie tych zjawisk pozwoli nam opowiadać o zmianach i określać, jakie kroki musimy jeszcze podjąć.

Trzecim dużym tematem są nowe technologie, które przenikają do każdego sektora, w tym kultury. Czasem wchodzą do naszej pracy subtelnie, a czasem przebojem, zmieniając nasz sposób działania. Ważne, abyśmy opisali i zrozumieli, jak już teraz wpływają one na nasz sektor oraz jak wspierać polityki zabezpieczające interesy artystów. Zależy nam na pokazaniu, jak sztuczna inteligencja może wspierać twórczość, ale również na uwrażliwieniu na wynikające z niej zagrożenia. W badaniach dotyczących mediów cyfrowych widzimy nowe ścieżki, które otwierają się przed twórcami, ale i wyzwania towarzyszące tej transformacji. To nowe pole, już częściowo zbadane, wciąż wymaga uwagi i analizy, ponieważ nieustannie rozszerza swoje granice.

Te trzy główne obszary: dobrostan pracowników, zrównoważony rozwój oraz nowe technologie – stanowiące kluczowe wyzwania, ale i szanse dla sektora kultury – na pewno w najbliższej przyszłości będą monitorowane przez NCK.

Grażyna Pol – socjolożka, badaczka społeczna kierująca Działem Badań i Analiz w Narodowym Centrum Kultury. Przez wiele lat związana z branżą badawczą, pracowała w SMG/KRC, Millward Brown S.A. oraz Danae Sp. z o.o. Zainteresowania koncentruje wokół metodologii badań społecznych oraz socjologii kultury. Na Wydziale Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego prowadziła zajęcia z zakresu metodologii badań ilościowych. Współautorka licznych raportów badawczych, kilku artykułów naukowych oraz monografii Oswajając zmienność. Kultura lokalna z perspektywy domów kultury (2021). Od 2019 roku rozwija w NCK program badawczy dotyczący kultury nadmiaru.

 

 

Numer specjalny NN6T 158: Raporty. Kultura i wiedza powstał dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.