Andrzej Marzec dla NN6T
„Trókąt smutku” to przejęta przez szwedzkiego reżysera ze świata mody kategoria, opisująca trójkątną przestrzeń znajdującą się pomiędzy naszymi brwiami. Ten niewielki fragment skóry na twarzy i pojawiające się na nim zmarszczki (oznaki stresu lub starzenia się) są w stanie powiedzieć innym najwięcej o komforcie naszego życia lub o jego doskwierającym braku. Ruben Östlund, dwukrotny zdobywca Złotej Palmy w Cannes, w najnowszym filmie łączy w jedną całość swoje dwa ulubione tematy – żarty z uprzywilejowanych klas społecznych (The Square, 2017) oraz fascynację nieoczekiwaną przemianą głównego bohatera pod wpływem katastrofy lub traumatycznych doświadczeń (Turysta, 2014). Szwedzki reżyser z niezwykłą wprawą oraz lekkością drwi z pięknych i bogatych, nie pozostawiając na nich dosłownie suchej nitki, wpisuje się tym samym w szerszy nurt filmowego śmieszkowania z finansowych elit. Wystarczy wspomnieć o niedawnych produkcjach serialowych Sukcesja lub Biały Lotos, które bardzo mocno rezonują z warstwą fabularną najnowszego filmu Östlunda.
W trójkącie, reż. Ruben Östlund – premiera 6.01.2023

W trójkącie, reż. Ruben Östlund