menu

Szeregowiec Spot

Boston Dynamics, Spot, fot. École Spéciale Militaire de Saint-Cyr

Ada Banaszak dla NN6T

W kwietniu francuska akademia wojskowa opublikowała na Twitterze zdjęcia z ćwiczeń, które podopieczni szkoły odbywali z udziałem psa-robota firmy Boston Dynamics. Ich celem było zbadanie, czy hybrydowe oddziały działają lepiej niż te składające się z samych ludzi. Podobne eksperymenty z udziałem Spota przeprowadzała już m.in. nowojorska policja i zawsze wywoływały one sporo kontrowersji. Jednocześnie Boston Dynamics od pewnego czasu podkreśla, że jej roboty nie mogą być używane jako broń (ani w nią wyposażone); nie mogą też służyć do zastraszania czy krzywdzenia ludzi i zwierząt – takie zapisy znajdują się w regulaminie korzystania ze Spota. Firma nie unika jednak romansowania z wojskiem – gros jej dotychczasowych działań było sponsorowane przez organizacje militarne (np. amerykańską DARPA, „dzięki” której powstał robot Cheetah, poruszający się z rekordową dla czworonożnych robotów prędkością 45 km/godz.). Nawet jeżeli dziś wojsko zapewnia, że robotów chce używać jedynie do rekonesansu (swoją drogą, czy rekonesans nie przyczynia się pośrednio do krzywdzenia ludzi i zwierząt?) i że dzięki temu zmniejszy liczbę ofiar śmiertelnych (wśród swoich żołnierzy), pomysł ten budzi wiele wątpliwości i prowokuje wiele pytań dotyczących przyszłości robotów w służbach mundurowych.

Boston Dynamics