menu

Łódź jako miejsce

Anna Cymer dla NN6T:

Opowieść o losach Łodzi po 1989 roku pewnie mogłaby służyć leczeniu pacjentów cierpiących na nadmierny optymizm i pogodę ducha. Wszyscy mniej więcej wiemy, co się stało z tym poprzemysłowym miastem po transformacji i jak wiele z tamtych przemian do dziś wpłynęło niekorzystnie tak na mieszkańców, jak na przestrzeń wokół nich. Jednak dopiero poznanie konkretnych historii uświadamia skalę zła, jaka się wydarzyła. Łódź. Miasto po przejściach to zbiór reportaży Wojciecha Góreckiego i Bartosza Józefiaka. Ten pierwszy losy poszczególnych ludzi, ale i budynków, zabytków, miejskich przestrzeni, opisywał na początku lat 90., drugi robi to współcześnie. Zestawienie obserwacji z dwóch tak różnych przecież epok pokazuje ciągłość pewnych procesów i wciąż nierozwiązane problemy. Autorów warto docenić także za szerokie spojrzenie: uniknęli ckliwych opowieści o pozbawionych środków do życia robotniczych rodzinach, a pokazali transformację w szerszym kontekście także przemian przestrzennych, architektonicznych i urbanistycznych. 

www