menu

Autocenzura, czyli muzea w dobie „politycznej poprawności”

21 września dyrektorzy waszyngtońskiej National Gallery of Art, londyńskiego Tate Modern oraz Museum of Fine Arts w Bostonie i Houston opublikowali wspólne oświadczenie informujące o przełożeniu na rok 2024 długo wyczekiwanej, retrospektywnej wystawy malarstwa Philipa Gustona. Powodem przesunięcia terminu planowanej od 4 lat wystawy były obawy instytucji o potencjalnie błędne interpretacje obrazów artysty z późnych lat 60., na których pojawiają się charakterystyczne postaci rodem z Ku Klux Klanu. O tym, jak muzea unikają trudnych tematów w imię źle rozumianej poprawności politycznej, opowie Julia Kozakiewicz. 

Philip Guston, The Studio, 1969, olej na płótnie, 121,9 × 106,7 cm / 48 × 42 in
© The Estate of Philip Guston, courtesy Hauser & Wirth, kolekcja prywatna, fot. Genevieve Hanson

Philip Guston, urodzony jako Philip Goldstein w 1913 roku, był synem rosyjsko-żydowskich uchodźców uciekających przed panującymi w Rosji pogromami. Swoje dzieciństwo i młodzieńcze lata spędził w Montrealu i Kalifornii, gdzie aktywnie działał w kręgach antyfaszystowskich i lewicowych, krytykując przede wszystkim prężnie działający wtedy Ku Klux Klan, czego przykładem może być jego wczesny mural The Struggle Against Terrorism namalowany w 1935 roku wraz Reubenem Kadishem. Po przeprowadzce do Nowego Jorku i wsiąknięciu w środowisko abstrakcyjnego ekspresjonizmu Guston zyskał sławę i status jednego z ważniejszych przedstawicieli pierwszej fali ruchu. Odwrót w stronę figuracji nastąpił w twórczości Gustona w 1968 po obejrzeniu przez niego konwencji demokratów w Chicago, podczas której policja zaatakowała pokojowo protestujących przeciwko wojnie w Wietnamie. Guston, zdruzgotany ponownym wzrostem sił amerykańskiej prawicy oraz rasizmu, powrócił do malowania figuratywnych obrazów przedstawiających karykaturalne trójkąty symbolizujące białych suprematystów. Środowisko artystyczne Nowego Jorku podeszło do jego nowych obrazów z rezerwą, krytykując go za odejście od abstrakcji i zbytnie zaangażowanie wizualności w bieżącą politykę. W porównaniu do swoich rówieśników, takich jak Jackson Pollock czy Mark Rothko, Guston nie został instytucjonalnie uznany za ważną postać nowojorskiej sceny, czego zmiana była głównym zadaniem wystawy Philip Guston Now

Muzea zaangażowane w tworzenie ogromnej retrospektywy artysty zgodnie oświadczyły, że w dobie protestów o sprawiedliwość rasową i globalnej pandemii, wystawę należy przełożyć. Głównym powodem decyzji, zgodnie z oświadczeniem*, jest potrzeba przemyślenia muzealnych programów oraz wprowadzenia większej liczby głosów do dyskusji o sztuce Gustona, która w obecnych czasach mogłaby przywołać traumatyczne doświadczenia niektórych grup, ryzykując również bycie niezrozumianą. 

Cała sprawa nabrała rozgłosu za sprawą instagramowego posta jednego z kuratorów pracujących przy wystawie. W piątek, 25 września Mark Godfrey z londyńskiego Tate opublikował post wyrażający jego ubolewanie nad decyzją podjętą przez cztery muzea. W bardzo dyplomatycznym tekście Godfrey zawarł delikatną krytykę instytucji, które jego zdaniem, podejmując decyzję o odwołaniu wystawy, potraktowały widzów w protekcjonalny sposób, wątpiąc w ich zdolności intelektualne oraz możliwość odróżnienia sztuki krytycznej od powieszenia na ścianie obrazów gloryfikujących KKK. Warto dodać, że tego typu głos, choć dość wycofany w treści i przekazie, pochodzi jednak od wciąż pracującego dla Tate kuratora – krytyka tego rodzaju jest niezwykle rzadko spotykana w realiach dużych instytucji muzealnych. 

Philip Guston, jako jeden z niewielu malarzy swoich czasów, postanowił formalnie odwoływać się do panujących w Stanach Zjednoczonych plag rasizmu, prawicowego nacjonalizmu i terroru organizacji takich jak Ku Klux Klan. Będąc świadomym swojej pozycji, zastanawiał się również nad miejscem białego mężczyzny w świecie zła chowającego się pod białymi kapturami. Niezwykle wyczulony na prześladowania rasowe ze względu na swoją historię rodzinną Guston bardzo świadomie włączał symbolikę KKK do swoich obrazów, portretując siebie skrytego pod kapturem, zadając sobie pytanie, czy możliwe jest pozostanie białym sojusznikiem, czy też automatycznie nosi się w sobie jakiś procent odpowiedzialności za działania opresyjnego i rasistowskiego systemu, jakim jest polityka Stanów Zjednoczonych. Dlaczego właśnie teraz, gdy głosy artystów takich jak Guston powinny krzyczeć ze ścian instytucji w USA i Anglii, zdecydowano się na przesunięcie wystawy do 2024 roku? 

Absurd decyzji o przełożeniu (a w efekcie końcowym prawdopodobnym odwołaniu) wystawy potęguje fakt, że podczas 4-letniego procesu planowania zaangażowano w wystawę niezwykle wiele postaci świata sztuki, reprezentujących szerokie i zdywersyfikowane perspektywy – do napisania tekstu w katalogu wystawy zaproszono artystów takich jak Glenn Ligon, Amy Sillman, Art Spiegelman, Rirkrit Tiravanija czy Trenton Doyle Hancock. Każdy z tekstów nawiązywał do zaangażowania Philipa Gustona w walkę przeciwko białej supremacji, prezentując go jako pioniera i niezwykle ważną postać dla politycznego protestu wyrażanego poprzez malarstwo. Artyści z najróżniejszych amerykańskich środowisk twórczych, o różnym pochodzeniu kulturowym zgodnie przyznali, jak niezwykłą rolę pełnił Philip Guston.

Philip Guston, Riding Around, 1969, olej na płótnie, 137,2 × 200,7 cm / 54 × 79 in
© The Estate of Philip Guston, courtesy Hauser & Wirth, kolekcja prywatna, fot. Genevieve Hanson

Decyzja o przesunięciu wystawy mogłaby być bardziej zrozumiała, gdyby na miejsce przypadającej w kalendarzu retrospektywy Philip Guston Now zaproponowana została wystawa prezentująca artystów lub artystki, których twórczość była do tej pory rzadko pokazywana instytucjonalnie, takich jak Frank Bowling, Faith Ringgold czy Jack Whitten. Wydaje się, że oświadczenie o potrzebie dywersyfikacji punktów widzenia i pokazywanych artystów wydane przez muzea to jednak słowa rzucone na wiatr, potęgujące wrażenie, że ważne instytucje świata sztuki i kultury nie zrozumiały lekcji ostatnich miesięcy. Przesunięcie wystawy Gustona pokazuje panujący w instytucjach chaos oraz brak pomysłu na dalsze funkcjonowanie w coraz bardziej spolaryzowanej rzeczywistości. Zamiast podejmowania trudnych tematów z pomocą artystów takich jak Philip Guston, muzea chowają się przed odpowiedzialnością społeczną i polityczną, bojąc się rzekomego niezrozumienia oraz zasłaniając się pokracznie rozumianą polityczną poprawnością i wyczuleniem na traumatyczne skojarzenia amerykańskich mniejszości etnicznych. Jednym z powodów decyzji tych czterech instytucji może być strach muzeów przed tak zwaną cancel culture, która bezpośrednio wpłynęłaby na finanse muzeów. To, czy publiczność nawoływałaby do anulowania czy nieodwiedzania wystawy, zależałoby jednak od umiejętnej kontekstualizacji dzieł Philipa Gustona, stanowiącej główne zadanie kuratorów i twórców wystawy. 

Pytanie, jakie nasuwa się przy tej okazji (zadane również przez kuratora Marka Godfreya), to w jaki sposób instytucje traktują swoich odbiorców. Brak zaufania do widza oraz założenie braku inteligencji emocjonalnej potrzebnej do odczytania obrazów, a także braku zdolności krytycznego myślenia dopełniają obraz wielkich muzeów jako kolejnego wcielenia maszyn do robienia pieniędzy – wystawa jest po to, żeby się dobrze sprzedawać. Jaka jest właściwie rola dużych, publicznych instytucji sztuki? Czy od teraz pokazywane w muzeach takich jak Tate Modern czy National Gallery of Art w Waszyngtonie będą jedynie dzieła o ambiwalentnym, apolitycznym wydźwięku?

Zamiast poważnego namysłu nad tożsamością, programem i swoją rolą w kształtowaniu i poszerzaniu wiedzy o kulturze, świecie i historii, waszyngtońskie National Gallery of Art, londyńskie Tate Modern oraz Museum of Fine Arts w Bostonie i Houston schowały się we własnych wygodnych muszlach, powodując, że artysta ważny i przełomowy stał się kolejną kontrowersją. Poprzez zamknięcie swoim ruchem pola do dyskusji oraz przeformułowania pewnych rozwiązań i rzeczywistego wyczulenia na głosy społeczności dotkniętych przez terror Ku Klux Klanu instytucje wycofały się z jakiekolwiek odpowiedzialności za przekazywanie wiedzy i promowanie wartości antyfaszystowskich i antyrasistowskich, tak bardzo istotnych dla Philipa Gustona**

 

* Philip Guston Now, National Gallery of Art, 21.09.2020, [online] https://www.nga.gov/press/exh/5235.html, [dostęp: 30.09.2020].

** Więcej o twórczości artysty przeczytać można w książce Roberta Storra Philip Guston. A Life Spent Painting oraz w katalogu Philip Guston Now, który mimo wszystko powinien ukazać się na rynku europejskim jeszcze w tym roku (obecnie dostępny jest w Stanach Zjednoczonych). 

 

Julia Kozakiewicz

absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, warszawskiego ASP oraz Goldsmith' University w Londynie, Researcherka, archiwistka i pilna obserwatorka świata sztuki. Obecnie mieszka i pracuje w Londynie.