menu

Aquaparki na sucho
architektura

Park Wodny w Krakowie fot. Anna Cymer

Jednym kojarzą się z rozkosznym relaksem w wodzie, innym z – nomen omen – utopionymi wielkimi pieniędzmi. Polskie aquaparki są jednak także efektowną pamiątką po czasach transformacji. To one bowiem zastąpiły swojskie pływalnie w latach 90., kiedy żyliśmy marzeniami o rozrywce w zachodnim stylu. Ich spełnienie miało się przejawiać także w formach architektonicznych, stąd wspólny dla pierwszych aquaparków wygląd, a szczególnie żywa kolorystyka, która już z daleka zapowiadała radość czekającą wewnątrz na użytkowników. Ich na owe czasy nowoczesne bryły: białe budynki z charakterystycznymi niebieskimi szybami i nade wszystko z plątaniną kolorowych rur zjeżdżalni, do dziś zdobią polski krajobraz. W 1993 roku w Lesznie stanął aquapark ogrzewany energią z pobliskiej fabryki alkoholi. Choć już wtedy aspirowaliśmy do wolnorynkowego państwa kapitalistycznego, aquaparki budowano w pobliżu dużych zakładów pracy – w Kozienicach, Jaworznie, Polkowicach. Część z tych obiektów przeszła remonty i przebudowy (ten w Lesznie został wręcz zlikwidowany), wiele z nich jednak do dziś zachowało swój pierwotny wygląd, stanowiąc zapis nie tylko stylistyki, ale i pewnego nastroju, emocji, towarzyszących Polkom i Polakom na wczesnym etapie narodzin polskiego kapitalizmu.