menu

IMPERIUM DUCHA PRZEDSTAWIA
Filip Matwiejczuk

Olbrzym

 

Wybudowaliśmy miasto na śpiącym olbrzymie, który chyba nie wstanie.

Wywierciliśmy kanaliki w skórze, by w niej zamieszkać.

Uznaliśmy, że nie wstanie, ale – dla pewności –

przytwierdziliśmy sznurami jego kończyny do ziemi, której trochę zostało.

Na nich wyrosły łąki, gdzie pasiemy zwierzęta. Jest tu miło i bezpiecznie.

Dostaliśmy się do nerek i żołądka (przy drugim przez kwas trzeba ostrożnie).

Kiedy schodzi się z olbrzyma, widzi się skraj ziemi. Dalej jest pusto.

Mieszkam w okolicy trzustki.

Kościół zabraniał kopać dalej, niż jest skóra właściwa,

A teraz prowadzi się spory o to, czy olbrzym żyje, czy nie.

Nie myślę o tym. Ważne, że nie wstanie i nie spadniemy.

Filip Matwiejczuk

ur. 1996 w Mrągowie, zwyczajny Matwieo. Publikował wiersze i prozę w „Małym Formacie”, „Wizjach”, „Kontencie” i in. W październiku ukaże się jego debiut poetycki Różaglon.

 

Interpretacja utworu:

„Olbrzym” to utwór wierszowany inspirowany klasycznym utworem dziecięcym „Stary olbrzym mocno śpi…”. Utwór dopuszcza wiele interpretacji, przyjmijmy jednak, że dotyczy on jakiejś rzeczy, która może nadejść, a być może nawet jest blisko. Wiemy, że nadejdzie, bo znamy jej znaki, ale mimo tego, nie przestajemy robić rzeczy. Wiercenie w olbrzymie może go obudzić. Mimo tego wwiercamy się w jego narządy wewnętrzne, jakby od tego zależało nasze życie. Owszem, zależy. Życie zależy od wyjmowania z olbrzyma flaków, ale wyjmowanie z niego flaków może skrócić nasze życie, jeśli olbrzym się obudzi. Nie no, na pewno się nie obudzi. Wpływowe media donoszą, że olbrzym śpi jak zabity, zdaniem innych ośrodków, olbrzym jest w procesie budzenia. Wiercenie w wątrobie każdego by zezłościło, ale przecież proces budzenia się olbrzyma nie zależy od naszych działań. Cykl budzeń i zaśnięć jest naturalny, zawsze tak było. Może więc przynajmniej przyspieszamy proces budzenia? Zdaniem niektórych, za proces budzenia odpowiadają mnożące się na potęgę owady i mieszkańcy innej części ciała. Gdyby było ich mniej, olbrzym na pewno by się nie obudził. To wszystko ich wina, zresztą przetrwanie kraju zależy od wiercenia olbrzyma, nie możemy przestać. Olbrzymia panika to spisek, żeby zniszczyć kraj. Olbrzym sam jest sobie winien, a my jesteśmy niewinni. Zresztą nie będziemy nic robić, jeśli ktoś inny nie zrobi czegoś najpierw. Taki olbrzym to same kłopoty, dlatego najlepiej, żeby się nie obudził, albo się obudził, jak już umrzemy, bo wtedy to nie nasz kłopot. Czy olbrzymy w ogóle istnieją?

Interpretował: Piotr Puldzian Płucienniczak